![]() |
| orgullo |
poniedziałek, 2 lipca 2007
EUroPriDe 2007
wtorek, 26 czerwca 2007
wtorek, 15 maja 2007
niedziela, 22 kwietnia 2007
NapiSze
środa, 11 kwietnia 2007
WakaCje
![]() |
| SEVILLA |
![]() |
| SEVILLA- procesje |
niedziela, 4 marca 2007
wiOsnA BomBA !
( kup jakby mniej ostatnio :P ). wiec jak tu nie zakochiwac sie co tydzien na nowo w madropolis, skoro z czasem coraz bardziej rozpieszcza. nie ma chyba nic cudowniejszego niz obudzic sie po "wytezonej" sobotniej nocy, zjesc na predce sniadanko i wybrac sie na lono natury razem z calym miastem. a po wygrzaniu sie pojsc na, swoja droga genialna, czasowa wystawe portretow w Thyssen-Bornemiszu. pychota!
a ogarniajac sprawy w szerszym zakresie to dzis, po 4 dniach pobytu, pozegnalismy Luisa (kolege z Salamanki),a w zeszla niedziele z kolei Dori z Mikolajem, ktorzy przez tydzien rozpieszczali nas obiadkami. takze hostel sie zwolnil i czekamy na kolejnych turystow ;)tylko bez przepychu
wtorek, 13 lutego 2007
noWy tErminAl BaraJas
a ponadto nie lece jakimis tam (phi!) tanimi liniami (tfu!), ale (hohoho) lufthansa ;)
tak wiec korzystajac z okazji zrobilem kilka zdjec nowego terminalu. dla zainteresowanych- projekt richarda rogersa ze wspolpraca z estudio lamela. robi niesamowite wrazenie i dzieki uzytym materialom ma niesamowity, "nielotniskowy" klimat. duza przestrzen, bardzo czytelna i przyjazna w odbiorze. polecam, chocby na loty przesiadkowe, bo naprawde warto to zobaczyc.
LoL
niedziela, 11 lutego 2007
MiraDor
ciePŁo
dzis jak mozna zauwazyc na nowo dodanych zdjęciach mielismy 1 dzien ostrego słońca i solidnej dawki ciepełka. hiszpanie czując 1 oznaki wiosny przystapili do masowego prania- i tak oto miasto przyozdobiły SUSZACE sie: slipy, stringi, kalesony, poszwy, obrusy i ferie kolorowych ciuszków. z tej dogodnej do SCHNIECIA pogody skorzystały równiez psie kupy, które poza plaza de sol, chuecą i palacio real, stały sie nową ikoną madrytu. ikona ta została nawet oficjalnie zaakceptowana przez dwór królewski, który podnosząc wskaźnik "zasrania" miasta, postanowił nie pozbywać sie konskich odchodów, zalegających przy wjeździe do pałacu, stanowiących pamiątke po strazy bramnej. SECHŁ rowniez tutejszy sciek, błednie i szumnie nazwany rio de manzanares (rzeką).
i tak oto w tym ZESCHNIETYM fetorze przemierzalem miasto w ten dzien "ostrego slońca i solidnej dawki ciepelka".
dowody niechybnej wiosny udokumentowałem i oto zamieszczam + kilka zaleglych fot z początków pobytu.
środa, 31 stycznia 2007
nuEvo MaDrid
oto zdjatka z wczorajszej wyprawy po nowych dzielnicach miasta, ale jak widac nic zachwycajacego (pod tym wzgledem nic na razie nie przebije Barcelony). a z dzisiejszych rewelacji to podpisalem umowe o nowe mieszkanie i jest BOMBA!
sobota, 27 stycznia 2007
fiN de sTyCzen
dzis w końcu pokazało sie piękne południowe niebo i słońce, jako rekompensata za ostatnie wichury i "odczuwalnosć temperatury "bajo 0". na ulice wyszli strazacy sprzedawac swoje kalendarze z nagimi torsami ("Apaga tu fuego con el cuerpo de bomberos"), anarchisci z transparentami, no i oczywiscie Partido de los Chinos walcząca o każdy głos poparcia. rodzinne spacerki, walka o resztki na "rebajas" i wyczekiwanie w kolejce po bilet na musical przy Gran Via- madrileños w trakce sobotniego relaksu ;)
czwartek, 25 stycznia 2007
eLO
po kilkugodzinnych próbach
i w stanie upojenia kartonowym Winem zalozylem to CudO...
prawde powiedziawszy to nie wierze ze uda mi sie regularnie
wpinac tu fotki, ale jak na moj kolejny sLomIanY zApaL to wyglada
calkiem niezle ;)
PoZdRawiam ze wspanialego MaDrytU
i mam nadzieje ze moje zdjecia oddadza choc troche klimat "movimiento"
tego miejsca
LELE















